Przejdź do treści

produkt

Warsztat procesu: 90 minut, tablica, decyzja.

Warsztat otwierający to pierwsza rozmowa przed jakimkolwiek wdrożeniem. 90 minut, tablica, trzy pytania. Po niej wiesz (wraz ze mną), czy Twój proces nadaje się do automatyzacji, i jeśli tak, w jakiej skali. Bezpłatny, bez zobowiązań.

Ostatnia aktualizacja: 23 kwietnia 2026 Autor: Adrian Krawczyk

Po co warsztat przed wdrożeniem

Bez warsztatu otwierającego każde wdrożenie automatyzacji jest strzałem w ciemno. Trzy powody, które mnie do tego przekonały przez lata praktyki:

  • Pierwsze wrażenie klienta jest zwykle niedokładne: "chcę zautomatyzować wysyłkę ofert" brzmi jasno, ale po 30 minutach warsztatu okazuje się, że prawdziwy problem to CRM bez aktualnych danych, a oferta jest tylko konsekwencją. Bez warsztatu wdrożylibyśmy coś, co nie rozwiązuje prawdziwego bólu.
  • Czasem odpowiadam: nie, nie róbmy tego: około 20 procent warsztatów kończy się rekomendacją "nie automatyzuj, najpierw uporządkuj proces" albo "to za mały wolumen, ręcznie się opłaca". Klient nie wydaje pieniędzy, a ja nie biorę projektu, który by się nie powiódł. Obaj wygrywamy.
  • Wycena po rozmowie jest realistyczna: oferta ryczałtowa bez warsztatu to obietnica z marginesu 100 procent. Po warsztacie, kiedy znam szczegóły, widełki zwężają się do 20-30 procent i są trzymane.

Agenda: trzy pytania na tablicy

Warsztat ma stałą strukturę, której trzymam się już dziesiątki razy. Działa.

  • Minuty 0-15: kontekst. Krótkie przedstawienie firmy (kilka zdań, nie pitch dla inwestora), jakie miejsce zajmuje proces w codziennej robocie, kto go wykonuje dziś.
  • Minuty 15-45: pierwsze pytanie: co się klika?. Na tablicy mapujemy proces krok po kroku, konkretnie: kto, co robi, jakie systemy dotyka, jak długo zajmuje jeden cykl. Używam Miro zdalnie, flipchart lokalnie. Cel: zobaczyć proces oczami mapy, nie oczami doświadczenia.
  • Minuty 45-70: drugie pytanie: ile razy?. Za każdy krok pytam: ile razy w tygodniu, miesiącu, kwartale. Wolumen decyduje o ROI. Proces, który klika się 5 razy w miesiącu, rzadko ma ekonomiczny sens automatyzować.
  • Minuty 70-85: trzecie pytanie: kto po Twojej stronie będzie właścicielem procesu po wdrożeniu?. Bez konkretnej osoby, która utrzyma automatyzację po handoff'ie, wdrożenie umiera w 6 miesięcy. To pytanie często odkrywa, że klient nie jest gotowy do automatyzacji (nie kompetencyjnie, ale organizacyjnie).
  • Minuty 85-90: decyzja. Idziemy czy nie. Jeśli tak, dostajesz ode mnie wycenę widełkową plus następne kroki. Jeśli nie, uzasadnienie i ewentualne rekomendacje co zrobić z procesem bez automatyzacji.

Co dostajesz po warsztacie

W następny dzień roboczy wysyłam Ci podsumowanie plus trzy rzeczy:

  • Mapa procesu: w Miro albo PDF, z kolorami oznaczającymi ręczne kroki, automatyzowalne, wymagające decyzji człowieka. Używalna nawet jeśli nie pracujemy razem dalej.
  • Lista automatyzacji w priorytecie: 1-3 workflow'y do wdrożenia, każdy z krótkim opisem "co robi" i widełkami czasu wdrożenia.
  • Kosztorys widełkowy: PLN netto, przedziały zamiast sztywnej liczby (bo dopiero po POC znamy edge case'y). Plus model rozliczeń i terminy płatności.

To wszystko jest Twoje, niezależnie od tego, czy zamawiasz wdrożenie. Niektórzy klienci używają mapy procesu do negocjacji z innymi wdrożeniowcami, i to jest OK. Wolę, żeby warsztat miał wartość nawet bez kontynuacji współpracy.

Jak się zapisać

Dwa kroki:

  1. Napisz mail na adi@workinflows.pl: krótko, co chcesz zautomatyzować (1-3 zdań) plus forma spotkania (zdalnie albo w Poznaniu, jeśli jesteś w okolicy).
  2. Ustalamy termin: odpowiadam w ciągu 24 godzin w dni robocze, zwykle szybciej. Proponuję 2-3 sloty w kalendarzu, wybierasz. Warsztat odbywa się typowo w ciągu 5-10 dni od pierwszego maila.

Przed warsztatem chciałbym dostać od Ciebie:

  • Krótki opis Twojego procesu (nie więcej niż jedna strona A4, 5-15 zdań).
  • Informację, kto będzie obecny ze strony Twojej (sam menedżer wystarczy, ale czasem warto zaprosić osobę wykonawczą, która zna proces od strony operacyjnej).
  • Ewentualne screeny albo eksporty, które pomogą mi szybciej zrozumieć stack (format faktur, układ CRM, przykłady maili klientów).

Kiedy warsztat ma sens, a kiedy nie

Warsztat ma sens, gdy: masz konkretny proces do omówienia, nie "ogólnie chcę się czegoś nauczyć o automatyzacji". Chcesz wiedzieć, czy warto iść w wdrożenie, i jaki scope. Jesteś decyzyjny albo możesz poprowadzić ze mną osobę decyzyjną w kolejnej rozmowie.

Warsztat nie ma sensu, gdy: szukasz ogólnej konsultacji o AI bez konkretnego use case'a (tu lepiej mentoring), albo chcesz gotowe ceny bez rozmowy (wyceny bez warsztatu nie podaję, bo są niewiarygodne).

Format: zdalnie, lokalnie, albo u Ciebie

Trzy opcje, równoważne pod względem jakości:

  • Zdalnie przez Google Meet plus Miro: dla 85 procent warsztatów. Kalendarz otwarty na 2-3 sloty dziennie od poniedziałku do piątku. Najbardziej elastyczne terminowo.
  • W Poznaniu, osobiście: dla poznańskich firm, umawiamy się w Concordia Design na Jeżycach albo w Twoim biurze. Tablica fizyczna, marker, czasem lepiej dla procesów mocno angażujących wiele osób.
  • W innym mieście, przy wizycie: przyjeżdżam kilka razy w roku do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska, Trójmiasta. Jeśli jesteś z tych miast i terminy się zgadzają, fizyczny warsztat jest możliwy.

Dla mnie forma nie ma wielkiego znaczenia, Ty wybieraj co wygodne. Zdalne jest szybsze do umówienia (zero dojazdu), osobiste czasem daje większą energię rozmowy.

Najczęstsze pytania

Czy warsztat zawsze kończy się wyceną?

Nie zawsze. Jeśli na warsztacie wyjdzie, że proces nie nadaje się do automatyzacji (niestabilny, za mały wolumen, brak właściciela), dostajesz rekomendacje co zrobić zamiast. Około 20 procent warsztatów kończy się 'nie automatyzuj, zrób X'. Nadal wartość dla Ciebie, wciąż bez kosztu.

Ile osób może być po stronie klienta?

Optymalnie 2-4 osób: decydent plus osoba operacyjna plus opcjonalnie IT jeśli process mocno technologiczny. Powyżej 4 osób warsztat robi się mniej efektywny (dłuższe dyskusje, mniej decyzji). Dla większych zespołów proponuję osobne warsztaty per obszar.

Czy 90 minut wystarczy na złożony proces?

Dla zmapowania top-level i podjęcia decyzji tak. Dla szczegółowego designu wdrożenia nie, ale to już faza 2 (mapa procesu plus wycena po warsztacie). 90 minut to świadoma konstrukcja: dłuższy warsztat bywa mniej efektywny (zmęczenie), a dla oceny czy projekt się nadaje nie trzeba więcej.

Czy mogę zaprosić partnera biznesowego (np. mojego szefa)?

Tak, ale koordynuj to z góry. Osoba wyżej w hierarchii często ma inne pytania niż menedżer operacyjny, warto dostosować agendę. Czasem robię dwa warsztaty: jeden operacyjny (mapa procesu), drugi strategiczny (ROI, roadmapa) z decydentem. Oba bezpłatne.

Co jeśli po warsztacie zdecyduję, że na razie nie chcę wdrażać?

Rozchodzimy się bez zobowiązań. Masz ode mnie mapę procesu i rekomendacje, które mogą pomóc Ci zmienić proces ręcznie albo wrócić do rozmowy za 6 miesięcy. Wiele warsztatów zaczyna owocować dopiero po 3-12 miesiącach od rozmowy, gdy klient dojrzewa do decyzji. To OK.

Chcesz pogadać o konkretnym projekcie?

Warsztat otwierający to 90 minut, zdalnie albo w Poznaniu, bez zobowiązań. Mówimy, czy Twój proces nadaje się do automatyzacji i w jakiej skali.

napisz do mnie →