Warsztat procesu
Siadamy razem, rozrysowujemy Twój proces. Wychodzisz z mapą i listą rzeczy, które w ogóle warto automatyzować. Czasem to wszystko, czego potrzebujesz.
jak to wygląda →/// pokolorowane w domu, zaprojektowane w pracowni
Ostatnia aktualizacja:
Jestem Adi. Pomagam firmom zdjąć z głowy powtarzalną, ręczną robotę. Zanim cokolwiek zbuduję, siadamy nad Twoim procesem i rozrysowujemy go na tablicy. Dopiero potem dobieram narzędzia. Tak to zwykle wygląda.
Zamiast listy 20 usług, wolę robić kilka rzeczy na poważnie. Każda zaczyna się od Twojej mapy procesu jako punktu startu.
Siadamy razem, rozrysowujemy Twój proces. Wychodzisz z mapą i listą rzeczy, które w ogóle warto automatyzować. Czasem to wszystko, czego potrzebujesz.
jak to wygląda →Od mapy procesu do działającej automatyzacji. Buduję, łączę Twoje programy, testuję na Twoich danych i zostawiam dokumentację. Dobieram technologię pod problem, nie odwrotnie.
proces wdrożenia →Masz kogoś w zespole, kto chce nauczyć się budować automatyzacje? Siadamy co tydzień, przeglądamy to, co zrobił, i ustalamy następny krok. Uczysz się na swoich procesach.
jak to działa →Strony, n8n, RAG agenty, wszystko na infrze GCP, którą sam ogarniam. Trzy tiery, 99,5% uptime jako cel operacyjny. Bez warstw odsprzedaży, bez "support pierwszej linii".
zobacz tiery i ceny →Uproszczony, ale prawdziwy przykład: przychodzi mail, automat wyciąga z niego dane, sprawdza od kogo jest, pisze wstępną odpowiedź i zapisuje wszystko tam, gdzie trzeba. Prawdziwe automatyzacje u klientów mają znacznie więcej kroków, ale zasada jest ta sama. Ty wybierasz, od czego się zaczyna, ja układam resztę.
Krótki call albo wymiana maili. Rozumiem Twój kontekst, mówię wprost, czy umiem pomóc.
Siadamy razem, rozrysowujemy proces. Wychodzisz z mapą, nawet jeśli nie pójdziemy dalej.
tu się dzieje magia ↙Buduję automatyzację, pokazuję w trakcie. Krok po kroku. Dostajesz dostęp od pierwszego dnia.
Dokumentacja, szkolenie Twojej osoby. Zostaję na pytania. Nie blokuję Cię sobą na zawsze.
Nie wszystko warto automatyzować. To zdanie powinno wisieć nad biurkiem każdego, kto kupuje n8n po pierwszym filmie na YouTube. Poniżej wrzucam kilka prostych pytań, które sam zadaję sobie przed każdą wyceną.
Przeniesieniem powtarzalnej czynności z człowieka do systemu. Brzmi oczywiście, ale w praktyce wiele projektów "automatyzacyjnych" to cyfryzacja, a nie automatyzacja. Jeśli Twój zespół dalej przekleja dane ręcznie, tylko do innego narzędzia, to nie jest automatyzacja. Automatyzacja oznacza, że człowiek wychodzi z pętli codziennych transakcji i zostaje przy wyjątkach.
Automatyzacja to taki proces, w którym człowiek nie musi siedzieć przy każdym kroku. Jeśli ktoś wciąż musi klikać "zatwierdź" za każdym razem, to dopiero półautomat.
Większość automatyzacji jest prosta: coś wchodzi, automat to przetwarza, coś wychodzi. AI wchodzi do gry dopiero wtedy, kiedy decyzja wymaga zrozumienia kontekstu, którego nie da się z góry zapisać w sztywnych regułach. Klasyczny przykład: mail do obsługi, w którym klient pisze trzy akapity o pięciu różnych sprawach naraz.
Automatyzacja z AI obsłuży to w czterech krokach:
To, co robię najlepiej, to właśnie automatyzacje, w których AI samo podejmuje takie decyzje. Bez magii: buduję je tak, że każdy krok jest zapisany, każdą decyzję da się odtworzyć, a w razie wątpliwości automat oddaje sprawę człowiekowi, zamiast zgadywać.
Z reguły: jeśli decyzję da się zapisać jako "jeśli to, zrób tamto", nie potrzebujesz AI. Jeśli się nie da, to właśnie jego robota.
Po kilku latach projektów widzę, że większość zleceń wpada do trzech kategorii. Każda ma sprawdzony wzorzec w n8n:
Jeśli widzisz swój proces na tej liście, napisz maila. Wycena wstępna nie zajmuje długo, bo wiem czego się spodziewać i od czego zacząć rozmowę.
Krótkie notatki z realnych wdrożeń. Nie generuję contentu "na masę". Każdy wpis wychodzi z warsztatu, nie z generatora.
Surowe notatki pisane odręcznie. System ocenia, co warto zachować, i to trafia tutaj.
Lista bez marketingu. Tylko to, z czym faktycznie pracuję na co dzień.
"Zaczęliśmy od warsztatu, po którym z listy ośmiu pomysłów zostały trzy. Wdrożenie dwóch trwało cztery tygodnie. Od tamtej pory nikt nie kopiuje niczego ręcznie z Excela do CRM."
"Doceniam to, że przed wyceną powiedział nam wprost: dwa procesy z czterech to strata czasu na automatyzację. Dzięki temu skupiliśmy budżet tam, gdzie miało to sens."
"Spodziewałyśmy się, że OCR będzie zwracał kaszę i będziemy poprawiać każdą pozycję. Po trzech miesiącach kalibracji zatwierdzam jednym klikiem 73% faktur, resztę odhacza zespół. Najbardziej cieszy mnie to, że odzyskałyśmy popołudnia."
Jeśli Twojego pytania tu nie ma, po prostu napisz. Odpiszę osobiście, nawet jeśli nie pójdziemy dalej.
Projektuję i wdrażam automatyzacje procesów w firmach: przejmuję powtarzalną, ręczną robotę i łączę programy, których używasz. Tam, gdzie naprawdę pomaga, dokładam AI. Pracuję warsztatowo, od mapy procesu, a nie od wyboru narzędzia. Jestem studiem jednej osoby z siecią zaufanych współpracowników.
Nie. Prowadzę Cię od rozmowy o procesie do działającego schematu. Dostajesz dokumentację, a po wdrożeniu zostaję na pytania. Możesz iść dalej sam, ze mną, albo z kimś innym.
Od krótkiej rozmowy (mail albo call), potem warsztat, na którym rozrysowujemy proces na tablicy. Dopiero po warsztacie decydujemy, czy i w czym go wdrażamy. Czasem efektem warsztatu jest wniosek "nie róbmy tego teraz". To też jest wartość.
Jeśli widzę, że automatyzacja nie przyniesie wartości (za rzadki proces, zbyt chaotyczne dane, brak właściciela po Twojej stronie), mówię to wprost. Nie biorę się za projekty, w które sam nie wierzę.
Zależy od skali i tego, jak wrażliwe są dane. Mogę postawić wszystko na Twoim serwerze: masz wtedy stały koszt, pełną kontrolę nad danymi i nie jesteś uzależniony od jednego dostawcy. Przy prostszych sprawach bez wrażliwych danych wystarczy gotowa chmura. Szczegóły ustalamy na warsztacie.
Tak, ale z głową. Zbieram tylko dane, które są naprawdę potrzebne, umowę o ochronie danych podpisuję przed pierwszym warsztatem, a zapisy ograniczam do niezbędnych. Gdy wymaga tego sytuacja, stawiam wszystko na serwerze klienta.
Rozmawiam o cenie dopiero po warsztacie, bo dopiero wtedy wiem, co wdrażamy. Warsztat sam w sobie jest wyceniany indywidualnie, zależnie od skali. Nie mam cennika z widełkami, bo nie chcę sprzedawać Ci rzeczy, których nie potrzebujesz.
Raz na 2 tygodnie pokazuję jeden proces, nad którym pracuję. Bez sprzedaży, bez listy "10 tooli". Jeśli Cię nie przekonuje, wypisujesz się jednym kliknięciem.
pisane osobiście przez Adiego ✎
Napisz wiadomość tak jakbyś pisał maila, ale w terminalu. Jeśli formularze Cię męczą, to jest dla Ciebie. Jeśli wolisz klasyczny mail: adi@workinflows.pl.
odpowiadam osobiście, zwykle w ciągu doby ✎